Produktywny Uczeń

podcast

Podcast Produktywnego Ucznia jest pierwszym w Polsce kursem produktywności i lepszego nauczania skierowanym bezpośrednio do uczniów i studentów. Co dwa tygodnie prowadzący Aleksander Antoszek pochyla się nad tematem związanym z lepszą nauką. W krótkich, 10-minutowych odcinkach napakowanych informacjami staramy się przekazywać wszystko, co może być przydatne osobom uczącym się.

Posłuchaj najnowszego odcinka

© Produktywny Uczeń 2020


Strona główna

Odcinek 10: Jak budować dobre nawyki?

W dziesiątym odcinku podcastu Produktywnego Ucznia prowadzący Aleksander Antoszek rozmawia o budowaniu dobrych nawyków.
Wesprzyj Produktywnego Ucznia: pro.produ.site
Subskrybuj nasz newsletter, Uczyć Się O Nauce: sub.produ.site
Rzeczy wspomniane w tym odcinku:
Zasoby:
Atomowe Nawyki - Empik.com
Atomic Habits - Amazon.com
Siła Nawyku - Bonito.pl
Hooked - Amazon.co.uk

Transkrypt

Witajcie w dziesiątym odcinku podcastu Produktywnego Ucznia. Dzisiaj porozmawiamy o budowaniu dobrych nawyków, a za dwa tygodnie o niszczeniu złych. Ja nazywam się Aleksander Antoszek, jestem założycielem Produktywnego Ucznia i prowadzącym tego podcastu. Ten podcast to 10-minutowe lekcje z tematyki produktywności, efektywnego nauczania, motywacji i innych. Warto zacząć słuchanie od odcinka numer jeden. Produktywny Uczeń jest inicjatywą non-profit; naszym celem jest lepsza edukacja dla wszystkich, nie zarobki. Wszystkie nasze treści są dostępne za darmo i wolne od reklam. Wesprzyj naszą misję na pro.produ.site i zostań częścią pozytywnej zmiany, zarówno indywidualnej jak i systemowej. Wszystkie notatki i linki do tego odcinka oraz transkrypt znajdziecie pod linkiem odc10.produ.site.

Powtórka z poprzedniego odcinka;
Jak się trzymacie siedząc cały czas w domach? Jest to trudne, zwłaszcza biorąc pod uwagę szybki rozwój pandemii i wysokie prawdopodobieństwo przedłużenia szkół i uniwersytetów... Ale z drugiej strony dystansowanie społeczne to jedyna rzecz, która może spowolnić obecną epidemię. Wiem, że już mówiono to bardzo wiele razy, ale przypominam: zostańcie w domu.

Zachęcamy was do posłuchania poprzedniego odcinka naszego podcastu, w którym rozmawiamy o mądrej pracy zdalnej. Poprzedni odcinek znajdziecie pod linkiem odc9.produ.site. A teraz przejdźmy do nawyków.

Zanim zaczniemy mówić o tym, jak budować dobre nawyki, powinniśmy najpierw zrozumieć czym one są.

Nawyki to zautomatyzowane czynności, które nabywamy przez powtórzenie. Nawyki zazwyczaj są podświadome - to znaczy, że nie widzimy ich wszystkich. Nasze dni są pełne takich małych akcji, które wykonujemy nieświadomie. Może to być na przykład mycie zębów w konkretny sposób, czy kręcenie się na krześle.

Dlaczego nawyki są ważne?

Gdy myślę sobie o byciu lepszą wersją siebie, pracowanie nad swoimi słabościami i pomaganiem innym, dochodzę do wniosku, że nawyki i systemu są najważniejsze.

W tym naszym "światku" produktywności bardzo popularnym jest ustalanie celów. Dążenie do nich, planowanie tego procesu itp. Jednak na uważam, że to nie cel jest najważniejszy, tylko nawyki. Pomyślmy o tym w ten sposób: bieg olimpijski na 100m. Sportowcy przygotowują się do startu. Jaki oni mają cel? Wygrać. Wszyscy mają ten sam cel, ale rzeczywistym zwycięzcą będzie tylko jeden. Który? Ten, który zbudował najlepszy system treningów, żywienia i odpoczynku. Ten, który przygotowywał się długoterminowo. Ten, który zrozumiał i opanował swoje nawyki.

Oczywiście jasno sprecyzowany cel również jest ważny. Praca bez celu może być czasami trudna - choć są też sytuacje, w których jest konieczna. Jednak cel powinien być tylko takim znakiem kierującym nas w odpowiednim kierunku, a nawyki samochodem, który nas tam dowiezie.

Zbadanie swoich nawyków
Ponieważ nawyki są podświadomymi akcjami, nie do końca znamy je wszystkie. Dlatego zanim zaczniemy budować nowe, dobre oraz niszczyć te złe, musimy dokładnie zbadać nasze codzienne nawyki.

Idealnym sposobem takiego "wybadania" jest zrobienie listy wszystkich podświadomych akcji z całego dnia. Od wstania z łóżka, a tak naprawdę od momentu obudzenia powinniśmy mieć ze sobą kartkę, w której notujemy po kolei każdy nawyk. Oczywiście, nie chodzi o to, żeby zapisywać te najdrobniejsze, na przykład: "oparłem się na prawej ręce". Wystarczą te "duże". Na przykład: "Wziąłem prysznic" lub "zjadłem ciasteczko". Ważnym jest zapisywanie tych wszystkich nawyków chronologicznie, w takiej kolejności w jakiej je wykonaliśmy.

Wieczorem, gdy będziemy mieli gotową listę wszystkich nawyków, podzielmy je wszystkie na trzy kategorie; pozytywne, negatywne i neutralne. Pozytywne nawyki to takie, które w konkretny sposób przykładają się do naszego zdrowia, rozwoju, spokoju czy czystości. Przykładowo może to być trening, posprzątanie biurka, zjedzenie zdrowego obiadu, poczytanie książki, czy medytacja. Negatywne nawyki to te, które działają przeciw naszemu rozwojowi, na przykład zjedzenie 6 ciastek, przeglądanie mediów społecznościowych, zostawianie brudnych naczyń w zlewie, czy bezczynne leżenie na kanapie. Neutralne nawyki natomiast to takie, które robimy zazwyczaj z konieczności, ale nie mają one bezpośredniego dodatkowego pozytywnego wpływu na nas. Przykład; brać prysznic, wynosić śmieci, rozwieszać pranie.

Dzięki takiemu podziałowi nawyków, będziemy w stanie zdecydować, które chcemy wyeliminować, nad którymi chcemy pracować, oraz które musimy wprowadzić po raz pierwszy do naszego codziennego życia.

Nawyki odbywają się w pewnej pętli. Każde wykonanie nawyku zaczyna się od podpowiedzi - czegoś, co zostaje zauważone przez naszą podświadomość i uruchamia całą pętlę nawyku. Podpowiedzią może być złe samopoczucie, konkretna pogoda, jakiś element naszego otoczenia i wiele innych. Podpowiedzi może być też kilka. Na przykład dla nawyku jedzenia ciastek takie podpowiedzi mogą być dwie na raz; złe samopoczucie oraz otwarta szafka z ciastkami. Gdy nasza podświadomość zauważa te dwie podpowiedzi, nawyk zostaje wykonany.

Drugim elementem pętli nawyku jest pragnienie. Jest ono tym, co sprawia, że nawyki są tak bardzo mocne i trudne do kontrolowania dla większości osób. Pragnienia oczywiście mogą być bardzo różne, zarówno pozytywne jak i negatywne. Zawsze jednak są one proste i oparte na naszych najprostszych, "najdzikszych" instynktach.

Trzecim elementem jest odpowiedź. Czyli po prostu akcja, którą wykonujemy w ramach nawyku. To jest dość proste do zauważenia i zbadania w porównaniu do innych elementów pętli.

Ostatnim elementem jest nagroda spełniające pragnienie. Nagroda powoduje, że pętla się zamyka i nawyk zostaje utrwalony. Nagroda utrwala powiązanie podpowiedzi z pragnieniem w naszym mózgu. Bez nagrody nawyk nie jest nawykiem, tylko pojedynczą podświadomą akcją. Nagrody są bardzo ważnym elementem budowania nowych nawyków, ale o tym za chwilę.

Zanim przejdziemy do czterech praw budowania dobrych nawyków, wspomnę o tym, że pochodzą one z książki Atomowe Nawyki autorstwa Jamesa Cleara. Badania nad nawykami prowadzone są już od dawna, natomiast jego książka jako pierwsza przedstawia kompleksowy i działający system.

W notatkach do tego odcinka znajdziecie linki do polskiej i amerykańskiej wersji książki.

Pierwsze prawo: oczywiste.

Nawyk, który chcemy zbudować musi być oczywisty. Prosty do zrozumienia. Jeśli będzie to coś skomplikowanego i trudnego do zapamiętania, to nigdy nie będziemy w stanie tej akcji "zaprogramować". Koniecznym jest urzeczywistnienie akcji.

Jak to zrobić? Pierwszym krokiem jest zbadanie i zrozumienie swoich nawyków, o czym mówiliśmy wcześniej. Drugim krokiem jest zaprogramowanie swojego środowiska. Chodzi o zlokalizowanie podpowiedzi do nawyków w prostych i oczywistych miejscach. Przykładowo; jeśli chcemy zbudować nawyk biegania codziennie rano, poprzedniego dnia wieczorem zostawiajmy buty do biegania na środku salonu. W ten sposób zostaniemy przypomnieni o nawyku. Albo jeśli chcemy codziennie przed spaniem czytać książkę, trzymajmy na stoliku przy łóżku zawsze jakąś książkę.

Wielu osobom w urzeczywistnieniu nawyków pomaga również tzw. "implementacja intencji", czyli dokładne zapisanie jak i kiedy będziemy dany nawyk zapisywać. Np. Będę robił pompki po śniadaniu w salonie. Im bardziej dokładne, tym lepiej.

Ostatnim mechanizmem jest ustawianie nawyków w kolejce. Na przykład; zjem śniadanie, wyniosę śmieci i wymyję naczynia. Jeśli zawsze będziemy te nawyki wykonywać w takiej określonej kolejności, to będziemy musieli "zaprogramować" tylko pierwszy nawyk - reszta będzie naturalną kontynuacją

Drugim prawem jest uatrakcyjnienie nawyku.

To prawo ma na celu wzmocnienie pragnień powiązanych z nawykami, które chcemy zbudować. Im mocniejsze pragnienie, tym łatwiejszy do zautomatyzowania nawyk.

Pierwszym mechanizmem tego prawa jest połączenie nawyku, który musimy zrobić z czymś, co chcemy zrobić. Na przykład możemy połączyć pójście na trening (nawyk to zbudowania) z wyniesieniem śmieci (konieczność). W ten sposób trudniej nam będzie znaleźć wymówkę oraz wszelkie pragnienia zostaną zaspokojone.

Świetną metodą na uatrakcyjnienie nawyku jest stanie się częścią grupy, w której dana czynność jest normalna oraz pożądana. Chcemy więcej trenować? Zapiszmy się do klubu sportowego. Chcemy więcej czytać? Zapiszmy się do klubu książkowego.

Trzecie prawo dotyczy odpowiedzi, czyli samej akcji wykonywanej w ramach nawyku. Brzmi ono: uprość nawyk.

Jeśli sama akcja, którą wykonujemy będzie najprostsza jak to tylko możliwe, trudniej będzie nam szukać wymówek i przeszkód.

Powinniśmy zmniejszyć ilość kroków związanych z danym nawykiem. Przygotujmy strój sportowy wcześniej, tak aby rano trzeba było się tylko w niego ubrać. Wydrukujmy sobie nuty do ćwiczeń gdy na pianinie w weekend, tak aby codziennie popołudniu trzeba było tylko usiąść i zacząć grać. Wymieniajmy worek w odkurzaczu zaraz po odkurzaniu, a nie zaraz przed - tak, aby było łatwiej zacząć.

Ciekawą i dość przydatną jest zasada dwóch minut - chodzi w niej o skrócenie wszystkich nawyków do dwóch minut na początku. Tak, aby tylko je "zaprogramować" - później je będzie można rozszerzać. Czyli na początku medytujemy przez 2 minuty, ćwiczymy przez 2 minuty, sprzątamy przez 2 minuty - tylko w celu zamknięcia pętli. A później, powolutku, z każdym powtórzeniem dodajemy kilka minut więcej.

Czwartym i ostatnim prawem jest usatysfakcjonowanie nawyku.

Jeśli nasza podświadomość będzie miała odczucie satysfakcji z nagrody po wykonanym nawyku, pętla będzie się szybciej zamykała.

Ciekawym podejściem jest nagradzanie się dodatkowo po wykonaniu dobrego nawyku. Przykładowo po ukończonym treningu pozwalamy sobie zjeść jedno ciastko. Może się coś takiego wydawać działające wbrew naszym założeniom "przecież ja chcę schudnąć, nie przytyć!", ale takie dodatkowe nagradzanie pomoże szybciej utrwalić nawyk i długoterminowo będzie miało pozytywny efekt.

Kolejnym świetnym i bardzo popularnym patentem jest stworzenie dziennika nawyków, w którym "odchaczamy" każde kolejne wykonanie nawyku. W ten sposób zbudujemy sobie taki ciąg codziennych powtórzeń, który zarówno głupio będzie przerwać, jak i będzie dawał satysfakcję po każdym odchaczeniu.

Na koniec wspomnę jeszcze o zasadzie dwóch dni - nigdy nie zapominajmy o jakimś nawyku dwa dni z rzędu, ponieważ wtedy przerwiemy proces utrwalania. Jeśli jednego dnia nam się zapomni - poświęćmy dodatkowy czas na przypomnienie sobie o nim jutro.

Zadanie na dzisiaj; przygotuj sobie tabelkę śledzenia swoich nawyków i wypełnij ją swoimi nawykami. Zanim będzie można skorzystać z czterech praw, trzeba swoje nawyki znać.

Podsumowując, nawyki to klucz do lepszego życia i wyższej produktywności. Są one nie do końca jeszcze nam znaną częścią naszego codziennego życia, która posiada ogromną moc. Budując swoje nawyki świadomie, budujemy świadome życie.

Cztery prawa budowania nawyków pochodzą z książki Atomowe Nawyki - bardzo ją wam polecam jeśli chcecie ogarnąć swoje nawyki. Posiada ona bardzo dużo przykładów, opowieści i przydatnych narzędzi - znacznie więcej niż to, o czym dzisiaj mówiliśmy.

Zaglądnijcie do notatek do tego odcinka, które są dostępne pod adresem odc10.produ.site, podlinkowaliśmy tam wiele przydatnych zasobów i treści związanych z tematem budowania nawyków jak i link do książki Atomowe Nawyki.

Dzięki za słuchanie i do usłyszenia za dwa tygodnie.

Odcinek 9: Jak pracować z domu?

W dziewiątym odcinku podcastu Produktywnego Ucznia prowadzący Aleksander Antoszek rozmawia o pracy zdalnej.
Wesprzyj Produktywnego Ucznia: pro.produ.site
Subskrybuj nasz newsletter, Uczyć Się O Nauce: sub.produ.site
Rzeczy wspomniane w tym odcinku:
Zasoby:
Karta planowania dnia autorstwa Produktywnego Ucznia
Matt Ragland - YouTube
Trendy, wzrost w pracy zdalnej - flexjobs.com
REMOTE: Biuro nie wymagane, Basecamp
17 statystyk o pracy zdalnej - remote.co
Poradnik do pracy zdalnej autorstwa firmy Doist, twórców Todoista
Automattic, firma z 1176 pracownikami bez ani jednego biura
Karta planowania tygodnia - Produktywny Uczeń
Aplikacje:
Toggl - aplikacja do mierzenia czasu na komputerze
Todoist
Evernote
OneNote
Standard Notes - nasza ulubiona
TickTick

Transkrypt

Witajcie w dziewiątym odcinku podcastu Produktywnego Ucznia. Dzisiaj porozmawiamy o pracy zdalnej. Ja nazywam się Aleksander Antoszek, jestem założycielem Produktywnego Ucznia i prowadzącym tego podcastu. Ten podcast to 10-minutowe lekcje z tematyki produktywności, efektywnego nauczania, motywacji i innych. Warto zacząć słuchanie od odcinka numer jeden. Produktywny Uczeń jest inicjatywą non-profit; naszym celem jest lepsza edukacja dla wszystkich, nie zarobki. Wszystkie nasze treści są dostępne za darmo i wolne od reklam. Wesprzyj naszą misję na pro.produ.site i zostań częścią pozytywnej zmiany, zarówno indywidualnej jak i systemowej. Wszystkie notatki i linki do tego odcinka oraz transkrypt znajdziecie pod linkiem odc9.produ.site.

Zanim przejdziemy do dzisiejszgo tematu, poświęćmy chwilkę na przypomnienie sobie poprzedniego odcinka. Dwa tygodnie temu rozmawialiśmy o Bullet Journalu, czyli dziennki punktowym. Jest to bardzo prosta metoda zapisywania i organizowania zadań, wydarzeń i notatek. Do korzystania z niej potrzebny jest nam jedynie prosty notatnik. Zachęcam przesłuchanie poprzedniego odcinka osobom, które szukają prostego i konkretnego systemu produktywności. A teraz przejdźmy do bardzo aktualnego tematu jakim jest praca zdalna.

Nieźle się podziało przez ostatnie dwa tygodnie. Pandemia koronawirusa przybyła do Polski, najpierw wszyscy organizatorzy zaczęli odwoływać wydarzenia (w tym ja), potem zamknięto szkoły i w końcu granice. Miliony osób pracujących i uczących się, zarówno w kraju jak i na całym świecie, nagle znalazła się w sytuacji, w której praca zdalna jest wymagana. Dla większości jest to sprawa bardzo nowa i dość trudna.

W dzisiejszym odcinku porozmawiamy o tym, jak odnaleźć się tej nowej sytuacji; jak planować czas, walczyć z rozproszeniami, rysować jasny podział między pracą i odpoczynkiem, oraz być w dobrej komunikacji ze swoją szkołą lub uczelnią i znajomymi. Przypomnę, że pod linkiem odc9.produ.site znajduje się wiele przydatnych zasobów związanych z tym tematem - warto tam zaglądnąć!

Pracując z domu mamy w większości przypadków kompletnie wolną rękę w tym, jak planujemy sobie swój dzień. Sami wybieramy sobie stukturę swojego dnia. Na początku jest to trudne dla osób, które nigdy wcześniej tego nie robiły, ale w efekcie może się okazać uwalniające i uczące.

Przede wszystkim, musimy sobie wyrobić konkretny nawyk planowania dnia. To znaczy, siadania wieczorem dnia poprzedniego i zastanowienia się nad tym, co chcemy jutro zrobić. Naszym celem jest stworzenie wizji, czegoś co będzie siedzieć nam w głowie i pozwoli wykonać porządnie pracę oraz dobrze odpocząć.

Jedną z najważniejszych praktyk w planowaniu pracy zdalnej jest powiązanie zadań z konkretnym czasem. Jest to technika podobna do blokowania czasu, o którym mówiliśmy pokrótce dwa odcinki temu. Chodzi o dodanie konkretnych godzin do konkretnego zadania. W ten sposób możemy sobie zbudować konkretną strukturę dnia i wiedzieć, kiedy nad czym trzeba pracować, żeby to porządnie zrobić. Oczywiście, nie chodzi tutaj o to, żeby co do minuty trzymać się planu - takie podejście nie ma sensu. Bardziej mam na myśli takie podejście; o, już 9:50. Według planu mam pracować nad tym do 10. To już muszę powoli kończyć to zadanie, tak aby wyrobić się z resztą. I wtedy kończę pracę tak 10:05 - 10:10 maks. Takie szacowanie czasu potrzebnego do wykonania jakiegoś zadania jest trudne na początku, zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z jakimś nowym rodzajem zadania i nie mamy zielonego pojęcia, ile ono może nam zająć. W takich sytuacjach najlepiej dać sobie więcej czasu niż mniej w planie.

Przy planowaniu naszego dnia pracy zdalnej koniecznie musimy pamiętać o przerwach. Jeśli pracujemy bez przerwy, zawsze nam będzie spadać koncentracja po 25, 30 minutach. Po prostu praca na najwyższych obrotach przez cały czas jest biologicznie niemożliwa. Dlatego bardzo ważne jest wpisanie przerw w swój plan pracy. Na każde 30 minut pracy powinno przypadać nam przynajmniej 5 minut przerwy z dala od miejsca pracy i narzędzi pracy (komputera, telefonu, zeszytów, książek).

Podsumowując; dla dobrej pracy zdalnej kluczowym jest zbudowanie odpowiednich nawyków oraz stworzenie własnej, konkretnej ale zarazem elastycznej struktury dnia.

Narzędzi, w których możemy zaplanować sobie dzień pracy zdalnej jest wiele. Są oczywiście te cyfrowe do zarządzania zadaniami, jak Todoist, Microsoft To-Do czy TickTick. Dość dobrze do czegoś takiego sprawdzają się też aplikacje do notatek, jak Evernote, OneNote, Standard Notes czy Notion.

Dla mnie jednak, i to jest tylko i wyłącznie moja osobista preferencja, niekoniecznie rekomendacja dla wszystkich. Ja osobiście wolę planować sobie dzień na zwykłej kartce papieru. Robię to zazwyczaj w swoim Bullet Journalu, ale mógłbym też tak robić na luźnych kartkach. Papier po prostu pozwala na absolutną dowolność w stworzeniu planu. Możemy używać dowolnych kolorów, rysunków, możemy ułożyć elementy dnia w dowolny sposób. No, dla mnie to jest po prostu najlepsze rozwiązanie. Jeśli chcecie korzystać z papieru, ale nie macie pomysły na sposób zapisywania, sprawdźcie notatki do tego odcinka, wrzuciliśmy tam prosty szablon planowania dnia, który można sobie wydrukować.

Fajnym narzędziem do planowania dnia może też się okazać prosta biała tablica. Jeden z moich ulubionych youtuberów, Matt Ragland, planuje swój dzień przyklejając karteczki samoprzylepne do tablicy na ścianie. Każda karteczka to określony blok czasu, na przykład 30 minut. Różne kolory karteczek oznaczają inny rodzaj zadania, na przykład zółte to nauka, zielone to praca, pomarańczowe to odpoczynek, a różowe to ruch.

W pracy zdalnej kluczowa jest również komunikacja z innymi. Ponieważ nie możemy się widywać ze swoimi współpracownikami, nauczycielami, wykładowcami, musimy utrzymywać te kontakty przez internet.

Jeśli pracujemy w jakimś zespole lub mamy jakiś projekt bardzo ważnym jest posiadanie centralnego zasobu wiedzy i centrum komunikacji. Ja osobiście bardzo lubię aplikację Basecamp - ma ona w sobie zarówno funkcję komunikatora, dysku, listy zadań, kalendarza i kilku innych w sobie. A przy okazji jest bardzo prosta w obsłudze w porównaniu do innych. Fajną alternatywą też jest Twist, który też jest prosty i nie przeładowany, ale Twist ma tylko funkcję komunikatora.

Nie polecam narzędzi takich jak Slack, które pokazują na bierząco kto kiedy jest aktywny. Takie narzędzia wymagają ciągłej uwagi od użytkowników i powodują duży spadek skupienia. Po prostu trudno się skupić jak jesteśmy cały czas bombardowani wiadomościami.

Na koniec wspomnę tylko o ruchu. Ponieważ nie wychodzimy z domu do szkoły, uczelni czy pracy ilość ruchu codziennego spadła nam drastycznie. Ja uważam, że zdrowe i zadbane ciało jest bardzo ważnym elementem lepszej pracy i nauki. Dlatego koniecznie zadawajmy sobie codziennie pytanie: "W jaki sposób się dzisiaj poruszam?". Oczywiście, nie chodźmy na siłownię ani w miejsca, gdzie jest wiele osób. Ale na przykład przejażdżka rowerowa poza miasto już jest lepszą alternatywą. Albo przynajmniej jakieś rozciąganie czy podnoszenie ciężarów w domu. Gdy pozwalamy naszemu ciału popaść w stan stagnacji, to samo będzie się działo z naszą głową.

Zadanie na dzisiaj; zaplanuj sobie cały dzień pracy zdalnej korzystając z porad o których dzisiaj mówiliśmy. Od wstania z łóżka do pójścia spać. Zaplanuj sobie czas na pracę, czas na przerwę, czas na sprzątanie i czas na ruch. Wiem, że obecny czas jest trudny dla wszystkich, raczej nikt się nie cieszy z tego, co się dzieje. Wykorzystajmy go na tyle dobrze, na ile się da.

Podsumowując, praca zdalna to coś, co stawało się coraz bardziej popularne w ostatnich latach, a do tego wszyscy zostaliśmy do niej zmuszeni w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Na szczęście o pracy zdalnej istnieje już dużo przydatnych materiałów i poradników, z których można skorzystać i pracować lepiej z domu.

Zaglądnijcie do notatek do tego odcinka, które są dostępne pod adresem odc9.produ.site, podlinkowaliśmy tam wiele przydatnych zasobów i treści związanych z tematem pracy zdalnej.

Zostańcie w domu, myjcie ręce i nie panikujcie. Dzięki za słuchanie i do usłyszenia za dwa tygodnie.

Odcinek 8: Czym jest Bullet Journal?

W ósmym odcinku podcastu Produktywnego Ucznia prowadzący Aleksander Antoszek rozmawia o Bullet Journalu, znanym też jako dziennik punktowy.
Wesprzyj Produktywnego Ucznia: patreon.com/produktywnyuczen
Subskrybuj nasz nowy newsletter, Uczyć Się O Nauce: sub.produ.site
Rzeczy wspomniane w tym odcinku:
PL - po polsku, EN - po angielsku
How To Bullet Journal EN (są napisy po polsku)
Matt Ragland - YouTube EN
Oficjalna strona Bullet Journal EN
Oficjalny Poradnik do Bullet Journal PL
Baron Fig Confidant
Zeszyty NTS
Moleskine Classic Black

Transkrypt

Witajcie w ósmym odcinku podcastu Produktywnego Ucznia. Dzisiaj porozmawiamy o Bullet Journalu, czyli dzienniku punktowym. Ja nazywam się Aleksander Antoszek, jestem założycielem Produktywnego Ucznia i prowadzącym tego podcastu. Słuchacie podstawowej wersji naszego podcastu, czyli 10-minutowych lekcji z tematyki produktywności, efektywnego nauczania, motywacji i innych. Dodatkowo, raz na miesiąc publikujemy bonusowy odcinek naszego podcastu na naszym profilu na Patreonie. Omawiamy w nich głębiej dane zagadnienia, konkretne techniki działania oraz analizujemy przykłady nadesłane przez słuchaczy. Wejdź na patreon.produ.site aby uzyskać dostęp do dodatkowych odcinków i wesprzeć misję Produktywnego Ucznia. Wszystkie notatkii linki do tego odcinka oraz transkrypt znajdziecie pod linkiem odc8.produ.site.

W poprzednich kilku odcinkach rozmawlialiśmy o zadaniach, wydarzeniach i notatkach. Mówiliśmy głównie o tym, jak je przetwarzać i przechowywać z punktu widzenia metod i technik. Chodziło nam bardziej o przedstawienie prostych systemów, które można zastosować w wielu narzędziach. Dzisiaj jednak chcemy poświęcić cały odcinek konkretnemu narzędziu, w którym można przechowywać przeróżne ważne rzeczy. Bullet Journal, albo dziennik punktowy (ja w tym odcinku będę o nim mówil jako Bullet Journal) to bardzo prosta metoda zapisywania notatek, wydarzeń i zadań w jednym, ustrukturyzowanym zeszycie.

Zanim przejdziemy to Bullet Journala, przypomnijmy sobie poprzedni odcinek. Dwa tygodnie temu mówiliśmy o metodzie pomodoro i blokowaniu czasu.

Czy próbowaliście pracować zgodnie z tą metodą? Jakie to przyniosło efekty? Łatwiej było wam się skupić czy trudniej? Będziecie z niej korzystać częściej?

Jeśli dalej nie jesteście pewni czym jest metoda pomodoro, polecam wam przesłuchać poprzedni odcinek. Jeśli już z niej korzystaliście, dajcie nam o tym znać! Możecie napisać do nas na podcast@produktywnyuczen.pl lub wysłać plik audio z obserwacjami, albo po prostu czymś, czym się chcecie podzielić. Gdy uzbiera się nam odpowiednio dużo waszych odpowiedzi, zmontujemy z nich specjalny odcinek - warto wysyłać!

Bullet Journal nie jest niczym wyjątkowo oryginalnym ani przełomowym w mojej opini. Mimo tego, że go uwielbiam i korzystam z niego na codzień, to dalej uważam, że jest to system banalnie prosty.

I to jest chyba właśnie jego najmocniejsza cecha. Absolutna prostota. W tym narzędziu forma jest ograniczona do minimum, liczy się tylko treść. Zanim jednak przejdziemy do korzyści płynących z tej metody, opowiem wam krótko jak ona działa.

Przy zakładaniu Bullet Journala powinniśmy sobie najpierw przygotować Plan Przyszłości - czyli plan na najbliższe sześć miesięcy, który ma zawierać tylko absolutnie najważniejsze wydarzenia. Na przykład ślub siostry czy wyjazd na konferencję do Ameryki. Chodzi o taką możliwość spojrzenia z góry na nadchodzące półrocze. Po stworzeniu planu przyszłości, powinniśmy stworzyć plan miesięczny. Jest on już trochę takim większym sitem, w którym możemy wpisać po dwa, trzy wydarzenia lub zadania na dany dzień miesiąca. Wciąż nie powinien on być bardzo szczegółowy, ale też nie może być za bardzo powieszchowny. Coś pomiędzy planem sześcio-miesięcznym a planami tygodnia i dnia. Według podstawowych zasad Bullet Journala po stworzeniu planu miesiąca powinniśmy przeskoczyć bezpośrednio do planu dnia.

Plany dnia to najważniejsza część BuJo. Każdy element, który zapisujemy w naszym planie dnia powinien zostać oznaczony specjalnym znakiem: kropka to zadanie, kółko to wydarzenie, a myślnik czy kreska to notatka. Do tego, możemy sobie oznaczyć gwiazdką najważniejsze zadanie lub wydarzenie dnia. Jeśli wykonamy jakieś zadanie, po prostu narysujmy krzyżyk przez kropkę, natomiast jeśli chcemy coś przenieść na przyszłość, przeklreślmy całą nazwę tego zadania lub wydarzenia i narusyjmy strzałkę w prawo z datą, na którą owe zadanie lub wydarzenie przenieśliśmy. W ten sposób będziem wiedzieć, co dokładnie mamy do zrobienia i co się wydarzy danego dnia. Ten proces zwany jest szybkim zapisywaniem i pozwala on na stworzenie pełnego planu dnia w dosłownie kilka minut (a nawet kilkadziesiąt sekund). To, jakiego rodzaju zadania będziemy zapisywać w naszym Bullet Journalu zależu w stu procentach od nas. Jeśli chcemy, możemy tam zapisywać tylko zadania dużego kalibru, pozostawiając te mniej ważne. Możemy również wypisywać w nim absolutnie każdą małą rzecz do wykonania danego dnia. Jedyną ważną zasadą, której powinniśmy się zawsze trzymać jest to wizualne rozróżnienie między zadaniami, wydarzeniami oraz notatkami. W ten sposób będzie nam łatwiej zrozumieć, co jest czym, nawet jeśli nazwa będzie dość niejednoznaczna.

Żeby dobrze zrozumieć Bullet Journala, najlepiej go zobaczyć - dlatego zachęcam was do zaglądnięcia do notatek do tego odcinka, znajduje się tam link do szybkiego filmiku tłumaczącego podstawy BuJo.

To, jak będą wyglądały nasze plany dzienne zależy od nas. Niektórzy potrafią zmieścić kilka dni na jednej stronie, inni, tak jak ja, przeznaczają jedną stronę na jeden dzień. Codziennie wieczorem zapisuję datę jutrzejszą w górnym rogu kartki i zaczynam spisywać plan na nadchodzący dzień. Staram się zawsze nie zapisywać więcej niż 5 zadań dużego kalibru i 8 do 10 zadań mniejszej ważności. Te mniej ważne są zazwyczaj z kategorii spraw domowych, zakupów, wysyłania szybkich emaili czy szybkiej rozmowy z kimś. Zazwyczaj nie zapisuję też absolutnie wszystkich wydarzeń z danego dnia, ponieważ wiele z nich mam w swoim kalendarzu cyfrowym - zapisuję tylko te, które są dla mnie ważne. W ciągu dnia na bieżąco odchaczam zadania, które uda mi się zrobić, wykreślam i przenoszę te, które muszę przełożyć oraz zapisuję krótkie myśli i obserwacje używając znaku myślnika. Na koniec dnia na dole kartki piszę swój osobisty dziennik, w którym opisuję najciekawsze rzeczy z dnia oraz swoje samopoczucie oraz ogólny stan wszystkiego. Taki zwykły dziennik, który pozwala wyładować z siebie emocje i zakręcenie z całego dnia. A właśnie, wspomnę jeszcze, że wieczorem najpierw planuję kolejny dzień, a później piszę dziennik z dzisiaj - w ten sposób nie myślę o dniu jutrzejszym kładąc się spać.

W mojej opinii najważniejszym elementem Bullet Journala i kluczem do dobrego działania tego systemu są nawyki. Tzw. "Refleksja" - czyli intencjonalne spojrzenie do naszego Journala i przepisanie zadań na plan dzienny rano oraz podsumowanie wieczorem jest po prostu kluczowa. Bez solidnych nawyków sprawdzania i aktualizowania naszego dziennika, system ten nie będzie dla nas działał. Systemy analogowe, takie jak ten, nie mają funkcji przypomnień ani wysyłania maila do naszego szefa, że jeszcze nie skończyliśmy tego ważnego zadania. Może przez to się wydawać, że taki system jest trudniejszy i wymaga większego wkładu od użytkownika. Ja uważam, że tak nie jest - jeśli mam wyrobiony ten nawyk "refleksji". Fajnie do tego sobie wyrobić nawyk podsumowania tygodnia, ale o tym będziemy mówić w którymś odcinku w przyszłości.

Twórca Bullet Journala wypuścił też aplikację wspomagającą korzystanie z analogowego dziennika. Aplikacja wysyła przypomnienie o refleksji dwa razy dziennie oraz pozwala nam na zapisywanie zdjęć stron dziennika i organizowania ich w fajny sposób.

Zadanie na dzisiaj. Przede wszystkim zobacz 4 minutowy filmik przedstawiający Bullet Journal autorstwa Rydera, będzie on fajnym dodatkiem do tego odcinka. Jeśli natomiast przekonał Cię ten odcinek do spróbowania tej metody, zachęcam cię do kupienia jakiegoś notatnika (najlepiej w kropki) - mój ulubiony to Baron Fig Confidant. Pod linkiem odc8.produ.site znajdziesz linki do najlepszych notatników.

Podsumowując, Bullet Journal to bardzo prosta ale zarazem funkcjonalna metoda planowania i zwiększania swojej świadomości na papierze. W mojej opinii jest ona świetną alternatywą dla wszystkich istniejących aplikacji komputerowych. Na mnie wręcz korzystanie z Bullet Journala wpływa uspokajająco.

Zapraszamy was też serdecznie do naszego nowego newslettera, Uczyć Się O Nauce, w którym co tydzień, w niedzielę popołudniu piszemy o rewolucji edukacyjnej - czyli tym, jak zmienić nasz obecny system edukacji, aby działał lepiej. Wejdźcie na sub.produ.site aby się zapisać.

Produktywny Uczeń istnieje dzięki naszym Patronom, którzy wspierają naszą działalność finansowo. Dzięki nim Produktywny Uczeń jest wolny od reklam i nowe odcinki są produkowane częściej. Jako Patron uzyskasz dostęp do ciekawych bonusów - między innymi dodatkowych odcinków podcastu czy dostęp do prywatnych wirtualnych spotkań o produktwyności i nauce. Wejdź na patreon.produ.site i wesprzyj naszą misję.

Dzięki wielkie za słuchanie i do usłyszenia za dwa tygodnie!